Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczęsny Wroński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczęsny Wroński. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 lipca 2016

Hipermarket znakiem naszych czasów? (Szczęsny Wroński, "Hipermarket")

Paulina Drozdowska
("Projektor" - 3/2014)
Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Kielcach za sprawą głośnego czytania dramatów autorstwa świętokrzyskich twórców pragnie promować pisarzy z regionu. Czy słusznie to robi? Przyjrzyjmy się ósmej edycji i utworowi Szczęsnego Wrońskiego pt. „Hipermarket. Komedia tragiczna w dwóch odsłonach”.

Postaciom dramatu głosu użyczyli: aktor Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach – Mirosław Bieliński, młodzież Grupy Teatralnej Karczówka-Studio-Perspektywa oraz autor z żoną Barbarą.

„Staszkowi Pyjasowi i innym” głosi dedykacja utworu. Wspomnienie Pyjasa, bliskiego kolegi Wrońskiego wskrzesza pamięć do dziś niewyjaśnionej śmierci opozycjonisty czasów PRL. Omawiając „Hipermarket...” od polityki odżegnać się nie można. Począwszy od bohaterów, przez tematykę i aluzje literackie, na przesłaniu kończąc.

Polityk i Senator. Senator i Polityk – dwaj główni bohaterowie, który z nich ważniejszy? – trudno orzec jednoznacznie. Politycy, obaj żądni władzy, dla której gotowi poświęcić wszystko. Oś utworu zawieszona jest na osiągnięciu przez Senatora pozycji numer 1. Polityk jest kimś w rodzaju doradcy. Jego kariera, jak to bywa w tej „branży” w myśl zasady „manus manum lavat” jest uzależniona od powodzenia Senatora. Jak to jednak w takich sytuacjach bywa jest od niego lepiej wykształcony, rozumie więcej z otaczającego świata i pociąga za sznurki Senatorem- marionetką. Poza tym jest w dziwnej relacji z Konradem-poetą. 

Tak, tak skojarzenie z Konradem Wallenrodem, romantyczną legendą jest tu jak najbardziej na miejscu. Konrad pełni dokładnie taką samą rolę jak w utworze Adama Mickiewicza. Przeżywając dylematy dotyczące wyboru między powinnością a pragnieniem, obowiązkiem a wolnością prowokuje czytelnika do wątpliwości moralnych i etycznych. Autor „Hipermarketu...” w odróżnieniu od wieszcza narodowego nie używa historyzmu maski i bez trudu można się zorientować, że osadza akcję w historii ostatnich lat (np. piszę do ciebie osamo... grający w samolociki zasiewasz śmierć i trwasz). Jak zachowa się współczesny Konrad w obliczu fałszywej demokracji, skomercjalizowania, bezdusznego marketingu? Odsyłam do dramatu – choćby po to, żeby zobaczyć, czy według autora romantyczna postawa jest dziś w ogóle możliwa.

Czwartą liczącą się według mnie w dramacie postacią – inne pomniejsze (Hostessa I, Hostessa II), albo epizodyczne (Młody Człowiek) – jest Kobietka-Róża, która oprócz urody nie ma nic wspólnego z mickiewiczowską Aldoną, której czystość i szlachetność opiewano pieśnią.

Czasy się zmieniły, bolączki narodu pozostały i choć w trochę innym kształcie, to według autora chyba trzeba z nimi walczyć. Czy taka walka ma jeszcze sens, a nas współczesnych stać na bohaterską postawę? Może pozostaje zapożyczony tym razem od Wyspiańskiego chocholi taniec w wersji „HO-HOŁ”...?