niedziela, 31 lipca 2016

Młodzi zrzucili maski ("Podróż - Kierunek - Teatr" 2015)

Katarzyna Szychowska

("Projektor" - 6/2015)

Fot. Marcin Michalski
Podróż w nieznane, czyli… dokąd? W głąb siebie, w świat własnych emocji, marzeń, pragnień. Tę niecodzienną wędrówkę zaproponowali kieleckim uczniom organizatorzy VIII edycji projektu edukacji teatralnej „Podróż – kierunek – teatr”. W czasie zajęć uczestnicy mieli okazję zobaczyć cykl etiud Kieleckiego Teatru Tańca „Opowiedziane ruchem”, a także wziąć udział w warsztatach zorganizowanych w Domu Kultury „Zameczek”. Efekty swej pracy prowadzonej pod kierunkiem instruktorów zaprezentowali 22 października na scenie w Sali Kameralnej.

Na scenariusz pierwszej etiudy „Podróż za horyzont” złożyły się własne przemyślenia uczestników warsztatów. Jak podkreślił instruktor, teatrolog Bartłomiej Miernik, głos młodych okazał się na tyle mocny, że postanowili wspólnie stworzyć spektakl o nich samych. W tym celu zastosowali technikę verbatim, której istotą jest wygłaszanie ze sceny dosłownych cytatów z autentycznych wypowiedzi. Tak powstała wiarygodna opowieść o codziennych problemach, marzeniach, a zwłaszcza emocjach. W większości kwestii aktorów, bardzo mocno wybrzmiał lęk przed utratą indywidualności w środowisku szkolnym, w którym liczą się rankingi, najwyższe oceny, a przede wszystkim akceptacja w grupie rówieśniczej. Chcąc zyskać aprobatę kolegów i koleżanek, młodzi ludzie próbują się do nich upodobnić, choć w głębi serca wyznają inne wartości. Doprowadza to do swoistej unifikacji, którą wyraziście podkreśliły proste stroje uczestników (białe T-shirty i czarne spodnie). Prostota przejawiała się również w ruchu scenicznym i gestach, ponieważ to nie forma estetyczna była tutaj najważniejsza, lecz sama treść. Jej uwypukleniu służyło nie tylko szczere wyrażanie uczuć, lecz także operowanie przenośnią (np. porównanie szkolnego „wyścigu szczurów” do ćwiczeń na lekcji wychowania fizycznego). Ciekawym zabiegiem było też wykorzystanie elementów kultury popularnej i wydobycie z nich elementu pozytywnego – jak przesłanie piosenki znanego zespołu Nickelback „Na co czekasz”. Jej brzmienie w końcu spektaklu miało oznaczać swoiste uwolnienie się ze schematu.

Pod czujnym okiem Małgorzaty Ziółkowskiej, tancerski i choreografa, powstała krótka forma sceniczna „Jesienne wiadomości”. Aktorzy – uczniowie I Społecznego Gimnazjum im. Mikołaja Reja w Kielcach, Gimnazjum nr 2, II LO im. J. Śniadeckiego i Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego – przy użyciu naturalnych gestów, tańca i muzyki stworzyli prostą, a zarazem wymowną opowieść wykorzystującą motyw jesieni. Ta pora roku, uobecniona na scenie przez utwór Antonio Vivaldiego, a także charakterystyczne elementy scenografii (kolorowe liście), zazwyczaj kojarzy się z czasem poważnych, a nawet przygnębiających refleksji. Tymczasem młodzi twórcy przełamali ten stereotyp, przekazując publiczności z lekkością i humorem pozytywne komunikaty-porady: „Nie poddawaj się!”, „Bądź radosny!”, „Spotykaj się z ludźmi!” Podobnie jak w pierwszej etiudzie, tak i tu posłużono się rekwizytami współczesności – laptopem, telefonem komórkowym, ulotkami czy gazetą.

Jako ostatni wystąpili uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, którzy pod kierunkiem instruktora, studenta reżyserii teatralnej, Sebastiana Krysiaka, opracowali spektakl oparty na utworze dramatycznym „Własne miejsce” autorstwa Zuzanny Ciosmak, jednej z uczestniczek warsztatów. Bohaterowie tej historii tak desperacko pragną znaleźć sens istnienia, że stają się… przedmiotami codziennego użytku – ścianą, krzesłem, oknem, dywanem. Wypełniają one świat stworzony przez Chłopca, który marzył o odbyciu lotu w kosmos. Niestety terror wprowadzony przez Człowieka Galaretkę, który chcąc ukryć swój strach, demonstruje siłę i pozbywa się obywateli nieprzydatnych społeczeństwu. Ład i porządek w „surrealistycznym pokoju” stara się zaprowadzić Człowiek, wyznaczając ścisłą granicę za pomocą ściany. Tę dramatyczną sytuację uwięzienia, w szczególny sposób wyraziła niecodzienna technika przekazu. Wydarzenia rozgrywały się za płachtą pełniącą funkcję ekranu, na którym wyświetlano film ze spektaklu nagrywany „na żywo”, za pomocą kamery umieszczonej po zasłoniętej stronie sceny. Pod koniec przedstawienia kurtyna podniosła się – wtedy bohaterowie przekonali się, że nie są sami, a ich zakłopotanie wywołało komiczny efekt. Był to także element pomysłowej gry z widzem. We „Własnym miejscu” młodzi twórcy zwrócili uwagę na kondycję moralną współczesnego nastolatka, który ma poczucie, że jest nikim, lecz nie robi nic, by ten stan zmienić. Mimo tej smutnej konkluzji aktorzy nie popadli w melancholijne „odrętwienie”. Według Sebastiana Krysiaka celem warsztatów nie był końcowy pokaz, ale uruchomienie ekspresji, ujawnienie skrywanych, niekiedy niedorzecznych uczuć i przekształcenie ich w artystyczną formę. Miało to pomóc w przełamaniu pesymistycznej wymowy utworu.

Uczestnictwo w VIII edycji projektu „Podróż – kierunek – teatr” okazało się rodzajem poznania. Umożliwiło nastolatkom wyrażenie prawdy o sobie, nauczyło niełatwej sztuki okazywania uczuć, a co za tym idzie, pomogło zrzucić szare maski przeciętności.