niedziela, 31 lipca 2016

Warsztaty w teatrze, teatr w warsztacie (10 lat życia teatralnego w Bazie Zbożowej)


Agnieszka Kozłowska-Piasta
("Projektor" - 2/2016)
Gdy dziesięć lat temu dawne budynki milicyjne na ulicy Zbożowej trafiły w ręce i pod kuratelę stowarzyszeń i fundacji trudno było sobie wyobrazić tam jakąkolwiek działalność.
 
Fot. Wojciech Habdas
Pomieszczenia biurowe straszyły odrapanymi ścianami i wystającymi z nich kablami, toalety praktycznie nie nadawały się do użytku. Hale pachniały starym smarem, brudem, rdzą i opuszczeniem. Ze ścian łuszczyła się farba, trzeba było patrzeć pod nogi, aby przypadkiem nie wpaść w jakimś niezabezpieczony kanał. Było ciemno, zimno, trochę strasznie.

Na drodze do teatru…

Mimo to, ta przestrzeń dawała wielka nadzieję. Wzorem innych miast opuszczone hale fabryczne miały stać się miejscem alternatywnej kultury, tyglem sztuk wszelakich, na które w miejskich instytucjach kultury do tej pory miejsca nie było. Naprawiana i przerabiana własnym sumptem przestrzeń stopniowo zmieniała nie tylko wizerunek, ale i znaczenie. Olbrzymie przestrzenie podzielone na mniejsze – warsztatowe, lakiernie, garaże, kanały zaczęto nazywać galeriami, pracowniami, salami ćwiczeń, studiami, pracowniami plastycznymi czy muzycznymi i wreszcie salami teatralnymi. Choć docierało się do nich przez ciągle opuszczone i niezagospodarowane wielkie hale, to po przekroczeniu linii, bramy, drzwi czy odsłonięciu kotary wkraczało się do strefy autorskiej wypowiedzi muzycznej, plastycznej czy teatralnej. Choć architektonicznie nadal pachniało prowizorką, już wtedy w „Bazie” można było uczestniczyć w wyjątkowych wydarzeniach, być świadkiem ogromnych dalekosiężnych planów i prób ich realizacji, choć – trzeba przyznać – dokonywanych często już z mniejszym rozmachem. Nie wszystkie w ogóle udało się dokończyć. Do skutku nie doszedł planowany przez Grzegorza Artmana Teatr Magellana i Galeria Gatunki Sferyczne.

Tym się udało…
Innym poszło znacznie lepiej. W Bazie Zbożowej od wielu lat działają teatr Ecce Homo i – krócej, ale także intensywnie – Teatr Zbożowy. Zespoły znacznie różnią się od siebie. Ecce Homo to najpoważniejszy i najbardziej doświadczony alternatywny zespół teatralny naszego miasta, który lada moment świętować będzie 20-lecie istnienia. Teatr Zbożowy Fundacji Studio TM to coś w rodzaju teatralnej akademii. Dorota i Artur Anyżowie przy współpracy z innymi artystami prowadzą równolegle kilka zespołów teatralnych dla małych i większych, kładąc nacisk nie tylko na formę artystyczną tworzonych przedstawień, ale także na terapię przez sztukę.

Ecce Baza

W drugiej połowie 2007 r. w starej spawalni samochodowej oddano pierwszą wyremontowaną salę teatralną, którą zasiedliło Stowarzyszenie Artystyczne „Teatr Ecce Homo”. Było to jedno z pierwszych pomieszczeń ukończonych pod klucz w Bazie Zbożowej. Ten sukces teatr z pewnością może zawdzięczać menadżerce i kierownikowi artystycznemu zespołu Annie Kantyce-Greli. Już w oczekiwaniu na tę przestrzeń zespół Ecce Homo próbował i organizował warsztaty na Zbożowej. Na stronie teatru można znaleźć zdjęcia z prób do „Don Juana” prowadzonych w wielkiej pustej hali. Za rekwizyty służyły młodym aktorom fotele z zardzewiałego autobusu kryjącego się na tyłach Bazy Zbożowej. Gdy wyremontowano ich prawdziwą przestrzeń nastąpiła prawdziwa zmiana siedziby. Z nieteatralnej, choć gościnnej sali gimnastycznej kieleckiego „plastyka” zespół przeniósł się do pachnącej nowością i przystosowanej specjalnie dla nich sali prób i spektakli. Ta przeprowadzka stała się jednocześnie symbolicznym zwrotem w rozwoju teatru. Wszystko dzięki nawiązanej współpracy z aktorem, autorem wielu monodramów i absolwentem Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy Marcinem Bortkiewiczem. Zespół Ecce Homo zaczął mierzyć się z literaturą z najwyższej półki. „Wybraniec” – groteskowa opowieść o średniowiecznym grzechu powstała w oparciu o prozę Tomasza Manna i „Gesta Romanorum”. „Padamme, padamme” – to sceniczna wersja „Oddziału chorych na raka” Aleksandra Sołżenicyna. Potem przyszła pora na Bergmana i jego „Personę”, tekst współczesny Piotra Rowickiego „Tinky Winky”, „Łaskawe” Jonathana Littella (przedstawienie „Grosse Action”), „Sukkubę” według „Solaris” Stanisława Lema i inspirowany filmami Bergmana, Antonioniego i Felliniego „Vattane!”. Reżyser ze słupskiego teatru Rondo Stanisław Miedziewski uzupełnił repertuar m.in. o „Gracza” Fiodora Dostojewskiego i „Don Juana” Moliera.

Repertuar osiągnięć

W ciągu dziewięciu lat „zasiedzenia” Bazy Zbożowej Ecce Homo wyprodukowało aż szesnaście spektakli. Wiele z nich na stałe weszło do repertuaru zespołu i cyklicznie, co kilka miesięcy są pokazywane publiczności. Na zespół posypał się także deszcz nagród na ogólnopolskich przeglądach teatralnych, m.in. I nagroda na Festiwalu Małych Form Teatralnych w Ostrołęce za „Personę”, Grand Prix XX Ogólnopolskiej Biesiady Teatralnej w Horyńcu Zdroju i XI Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Amatorskich „Garderoba Białołęki” w 2009 roku za „Padamme, padamme”, dwie nagrody na II Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Studenckich w Warszawie w lipcu 2012 roku: za spektakl i nagroda reżyserska dla Marcina Bortkiewicza za spektakl „Grosse Aktion”. Nagradzano reżyserię, spektakle, kreacje aktorskie, swoje wyróżnienia dawała także festiwalowa publiczność z różnych konkursów. Teatr docenił także aktor Jan Nowicki, który w 2013 roku współpracował z Ecce Homo przy spektaklu „Łagodna” według opowiadania Fiodora Dostojewskiego. Zachwycony pracą i umiejętnościami grupy podarował czek na 10 tys. złotych. Młodzi aktorzy zaprezentowali się także na festiwalu Fringe w Edynburgu w 2008 roku, sześciokrotnie pokazując publiczności „Padamme, padamme”.

Zapuszczone korzenie
Ecce Homo zmieniło się przez te dziewięć lat nie do poznania. Gdy opuszczali salę „plastyka” byli grupą młodych ludzi z otwartymi sercami, szczerością i chęcią artystycznej wypowiedzi, którymi pokrywali niewielkie umiejętności sceniczne i reżyserskie (młodzi ludzie często samodzielnie reżyserowali swoje scenariusze). Teraz są zespołem teatralnym z prawdziwego zdarzenia i mimo, że często borykają się z problemami finansowymi (na festiwal w Edynburgu zgromadzili tylko połowę kwoty, więc byli zmuszeni skrócić swój pobyt), mają dużo doświadczenia i coraz większe umiejętności, które – dzięki swojej solidnej bazie lokalowej – mogą w dowolnym rytmie, na dowolnych zasadach szlifować i pielęgnować. Swoje sceniczne obycie i umiejętności stale rozwijają dzięki licznym organizowanym w Bazie Zbożowej warsztatom prowadzonym przez artystów, m.in. Marka Kościółka i kontaktom z innymi zespołami, choćby Teatrem Kapitalnym z Ciekot.

Baza alternatywy

Ecce Homo rozwija skrzydła nie tylko jako zespół teatralny, ale także jako centrum promocji alternatywnej kultury teatralnej w Polsce. Od lat piętnastu stowarzyszenie organizuje Przegląd Teatrów Alternatywnych, a przestrzenie Bazy Zbożowej mogą gościć grupy teatralne z całej Polski, choćby poznański duet „Porywacze ciał”, teatr Nikoli z Krakowa, słupskie Rondo, teatr Wiczy z Torunia, warszawską Academię, Starą ProchOFFnię. W mieście, gdzie przyjezdne spektakle to głównie farsy i komedie to rzecz nie do przecenienia. Choć przeglądowi coraz częściej towarzyszą wystawy, czasami koncerty i inne wydarzenia, to – patrząc na rozwój i siłę Ecce Homo – chciałoby się w Kielcach w Bazie Zbożowej zobaczyć legendy polskiej sceny kiedyś nieinstytucjonalnej, dawno u nas nie widziany Teatr Ósmego Dnia czy Biuro Podróży lub produkcje niezwykle ciekawej i inspirującej Komuny Warszawa i skupionych wokół niej artystów i tancerzy.

Pełną parą w teatr

O ile Ecce Homo jest ustabilizowaną formacją teatralną, o tyle Teatr Zbożowy to twór ulegający dynamicznym przemianom, zgodnie z charakterem i temperamentem jego założycieli Doroty i Artura Anyżów. Fundacja Studio TM działa na Zbożowej od 2009 roku. Głównym projektem jest właśnie teatr, miejsce artystycznej pracy dla czterech równolegle prowadzonych zespołów teatralnych dzieci i młodzieży. Najmłodsi aktorzy chodzą do przedszkola czy pierwszych klas szkoły podstawowej, najstarsi – niedługo będą pisać maturę i próbować swych sił podczas egzaminów do szkół teatralnych. Każdy zespół pracuje oddzielnie, choć zdarzają się i wspólne projekty.
Teatr Zbożowy także może pochwalić się swoją przestrzenią, choć nie tak ukończoną i wypieszczoną jak w przypadku Ecce Homo. Ze względu na ilość zajęć, zadań i działań są zmuszeni wykorzystywać kompletnie nieteatralną scenę klubu „Kotłownia”.

Nie tylko Baza

Teatr Zbożowy daje średnio pięć premier rocznie, także może pochwalić się licznymi nagrodami na przeglądach teatralnych zwłaszcza dla dzieci i młodzieży poniżej 18 roku życia., choćby dwoma nagrodami i dwoma wyróżnieniami na XXXI Ogólnopolskich Konfrontacjach Teatrów Młodzieżowych Centrum w Łodzi w 2013 roku za „Serenadę” Mrożka. Zespół nie boi się trudnych wyzwań poważnej literatury. Wśród premier są m.in. II część „Dziadów”, „Balladyna”, „Obłęd”, „Dawid Rubinowicz”, „Opowieść wigilijna”, a nawet średniowieczne „Kazania świętokrzyskie”. Anyżowie nie ograniczają swojej działalności do Bazy Zbożowej. Prowadzą grupy teatralne w Piekoszowie, Chęcinach, domach dziecka, aktywizując np. emerytów, bezrobotnych, młodzież i dzieciaki.

Otworki i przemijanie

To jednak nie jedyna działalność Fundacji. Z powodzeniem realizują projekty o tematyce żydowskiej – choćby wspaniałe warsztaty poświęcone fotografii otworkowej zakończone wystawą „Żydzi wrócili” prezentowaną w Bazie Zbożowej. Najprymitywniejszy aparat posłużył do zrobienia zdjęć dawnych mieszkańców Kielc we współczesnej przestrzeni. Współpracują z innymi stowarzyszeniami i organizacjami. Latem ubiegłego roku wspólnie ze Stowarzyszeniem Oczy Szeroko Otwarte realizowali projekt poświęcony… przemijaniu. O starości i śmierci, emeryturze, blaskach i cieniach przemijania dyskutowała młodzież z sześciu europejskich krajów. Swoje spostrzeżenia zaprezentowali podczas artystycznego finału w klubie „Kotłownia”.

Inna przestrzeń Teatru

Zespół nie boi się dziwnych przestrzeni – spektakli ulicznych czy występów w galeriach handlowych, bibliotekach, w halach sportowych czy szkolnych korytarzach. Raz do roku prezentuje swoje osiągnięcia na gościnnych deskach teatru „Kubuś”. Pamięta o rocznicach, wyjątkowych dniach, jak choćby o Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Choć sami założyciele fundacji uciekają od szufladkowania swojej działalności, walory terapeutyczne ich pracy są z pewnością nie do przecenienia. Praca nad spektaklem daje szansę nie tylko na rozwinięcie zdolności aktorskich, sprawności czy emisji głosu. Jest też szansą na naukę zespołowości, odpowiedzialności za partnerów, uczy dyscypliny, otwartości, sprzyja nazywaniu i kontrolowaniu swoich emocji i odkrywaniu własnej wrażliwości. Pokazuje inny świat, wielu daje szansę na oderwanie się od szarej smutnej codzienności, pozwala uwierzyć we własne siły i poczuć się kimś ważnym, wyjątkowym.

W gościnie w Bazie

Aby dopełnić obraz teatralnej działalności Bazy Zbożowej nie można zapominać o niezbyt częstych, lecz wyjątkowych wydarzeniach teatralnych. Krótkotrwała inicjatywa Kieleckiego Centrum Kultury, jaką był Przegląd Teatralny „Forma” zaowocowała wspaniałą wizytą. Po raz pierwszy i jedyny jak na razie w Kielcach w 2007 roku gościł Teatr im. Modrzejewskiej. W Bazie Zbożowej zespół z Legnicy, uznawany wtedy za jeden z lepszych teatrów w Polsce, pokazał „Dziady” w reżyserii Lecha Raczaka.

W pustej hali Bazy Zbożowej swój spektakl pokazali także Joanna Kasperek i Grzegorz Artman. „Hotel pod Aniołem” z udziałem mieszkańców DPS przy ul. Jagiellońskiej został sfilmowany i stał się częścią dokumentu prezentowanego potem na festiwalu „Nowe horyzonty”. Zaczątki swojego pantomimicznego, niezwykle wzruszającego przedstawienia pokazał aktor z „Kubusia” Andrzej Kuba Sielski.
Nie można zapominać także o kolejnych edycjach Off Fashion i konkursowych pokazach mody w Bazie Zbożowej, które – trzeba przyznać mają w sobie całkiem sporą szczyptę teatru.

Resume

Czy pierwsza dekada Bazy Zbożowej była teatralnie udana? Z pewnością tak. Każdy z działających tam zespołów podąża własną ścieżką realizując kolejne plany i zamierzenia. Dzięki Ecce Homo istnieje tam właściwie teatr repertuarowy. Dzięki Studiu TM – pełną parą hula edukacja i to na wielu szczeblach i w wielu zakresach. Organizowane są warsztaty teatralne, muzyczne, przybliżane teatralne techniki, jak choćby pantomima. Ogromne hale dają możliwość pokazania i zrealizowania właściwie każdej produkcji teatralnej. Niestety – czego najbardziej żałuję – te możliwości Bazy Zbożowej wykorzystywane są najmniej. Może w następnym dziesięcioleciu? Tego mieszkańcom tego wspaniałego miejsca życzę z całego serca.